"Herbata" Wieczorem spoglądam w herbaty szklanicę. Czy Twymi oczyma się znowu zachwycę? Dziś siedzę tu sam po środku nicości, Spoglądam w ten czar, znak mej samotności. I wzdycham... i wdycham aromat ten śliczny. Pamiętam twe oczy jak kryształ magiczny. Woń piękna, szlachetna, tak czysta i mocna, Jak słońca zmierzch, tak pora ta nocna. Jak kropla bursztynu, Twój smak przypomina, Herbata ta, moja, cudniejsza od wina. Przed snem łyk biorę, sen z nią mnie wypełnia. Wspomnienia wracają i sen mój się spełnia. I znów Cię ujmuję, i trzymam w objęciach, I sen nas utula, i w śnie Cię spamiętam.